Życzę wszystkim tego, aby potrafili każdego dnia odkrywać małe powody do uśmiechu a każdy dzień zaczynali od wielkiego uśmiechu...tak na zachętę :)
A oto małe podsumowanie końca roku. Zdjęcia to wspaniały wynalazek ale szkoda, że nie są w stanie oddać całej magii Świąt - radosnej krzątaniny, zapachów, które przenoszą do czasów dzieciństwa, niepowtarzalnych smaków i ....oczywiście kolęd. W jednej z moich ukochanych książek jest taki fragment, w którym nastolatka, mając dość domowej, przedświątecznej krzątaniny wychodzi do koleżanki. Tam zastaje zupełnie inną sytuację - kompletny brak przygotowań do wigilii, nikt nie sprząta, nie ubiera choinki, nie gotuje...i nagle to od czego chciała uciec nabiera uroku. Chyba co roku jest taki moment, gdy to do mnie wraca i po raz kolejny uśmiecham się do myśli, że tych wszystkich świątecznych "atrakcji" nie oddałabym za nic w świecie.



1 komentarz:
Prawda, jest coś wyjątkowego w tej atmosferze przedświątecznej. I same Święta są wyjątkowe. Ważne aby nie zagubić tego, co w tych Świętach najważniejsze. Pozdrawiam serdecznie, wszystkiego dobrego w Nowym Roku! :)
Prześlij komentarz